Andrzej Dragan Michał Moroz
Przeglądając Internet, trafiłem na stronę Andrzeja Dragana. Zaszokowało mnie. Fotografie utrzymane są w niesamowitym, nieco surrealistycznym klimacie. Cytując mojego kolegę, `taki mały Dali fotografii'. Aż chce mi się do nich wracać, choć każdą z nich widziałem już co najmniej dwa razy.
Nie spotkałem się wcześniej z podobnymi zdjęciami, być może styl Andrzeja jest tak bardzo unikatowy, a być może niewiele szukałem. Polecam każdemu przejrzenie jego zdjęć.
Ciekawi mnie strona techniczna. Pytaniem, które najbardziej ciśnie się na moje usta jest to, jak duża część pracy została wykonana już po zrobieniu zdjęcia. Być może sceptycznie podchodzę do tego, ale jakoś ciężko mi uwierzyć, że nie były one poprawiane. Ciekawią mnie także żródła światła i to nawet nie tylko w konkretnych przypadkach związanych z Draganem. Jakiego oświetlenia studyjnego używają fotografowie? Nie wiem. Ale mam nadzieję, że z czasem znajdę odpowiedzi na te, i inne, pytania.