Poziomy joggera Michał Moroz
Patrząc chociażby na szablony (najprostszym sposobem - kto ma zaznaczony poziom 0, a kto nie, szczególnie w wypadku własnych produkcji) to duża ilość ludzi używa wpisów na przeróżnych poziomach. Opisują sprawy te mniej i bardziej prywatne, mniej lub bardziej ważne. Niby bardzo przydatna rzecz, ale bardzo mi przykro, nie rozumiem tego.
W mojej koncepcji świata, weblog ma przekazywać informacje. Są one różnorodne, mogą traktować o tematach ogólnych lub koncentrować się na określonym przypadku. Zwykle łączy je jedna cecha - subiektywność prowadzącego i jego poglądów. Jeśli miałbym więc używać poziomów jako ogranicznika, to po co w ogóle mi tym się parać? Czyż nie szybciej użyć bardziej nasuwającego się rozwiązania i, jeśli np. potrzebujemy coś wyrzucić z siebie lub przekazać, spotkać się irl lub chociażby napisać maila? Gwarantują one większą i bardziej nieskrępowaną możliwość wymiany poglądów na dany temat.
Gdy sto osób czyta wpisy na poziomie x, to jest duża szansa, że i tak dotrze coś do niepowołanych uszu (oczu?), więc czemu właśnie x, a nie 1? Blokowanie przez dodawanie nieblokowanych to dziwna rzecz dla mnie.
Wreszcie - gdy piszemy tylko dla siebie, to czy nie lepiej przestać zapychać komuś serwer i zamiast publicznej usługi używać pióra i arkusza papieru? Generalizując, nie ma wielu różnic między tymi dwoma rodzajami prowadzenia pamiętniczka.
Jestem skrzywionym człowiekiem, czy tylko ekshibicjonistą?