Pierwsza ce wymiata Michał Moroz
Trafiła mi się zapewne najlepsza z klas pierwszych w mojej szkole. Dziś, pod wpływem wyboru, w dziesięć osób zamówiliśmy pizzę do naszej szkoły (po lekcjach oczywiście) i zostaliśmy jeszcze godzinkę, pałaszując ją na schodach przed wejściem. Ależ piękna reklama, nie ma co. :)
Oczywiście, jako kulturalni ludzie, po udanej konsumpcji sprzątnęliśmy wszystkie rekwizyty i wyrzuciliśmy je do puszek.
Dawno nie było tak fajnie.