Paradoks Michał Moroz

Dziwne. Kiedy cierpiałem, chciałem, żeby jak najszybciej mi to przeszło. Teraz, kiedy nie cierpię, to, motyla noga, nudno jest. o0

Na pocieszenie - Suzuka. Aż się przypominają stare dobre (mhm, również) czasy, jak byłem zakochany. :)

Hmm. A nie jestem? Muszę pomyśleć... Ciekawe...